27 grudnia 2005
2 lata.
sporo. najlepszego!
angel-charlotte 2005-12-27 17:43:58
skomentuj (13)
17 grudnia
maluje paznokcie preparatem 'witaminowa bomba'. moze bede bardziej smexy. who cares... ostatnio zauwazylam ze robie bledy ortograficzne. napisalam bUbr a nie bÓbr. ale-hehe-haha-ale-he-he-wies-wies-!
dobre.
haha a nawet hahaha
zachlpalam witaminowa bomba moj podrecznik do angielskiego. hups. ale moze bedzie bardziej smexy. ha.
zastanawiam sie czy juz jest adwent, ale chyba tak, bo jakos niepokojoco blisko swieta. well, ja naprawd nie zauwazylam adwentu. pewnie dlatego ze nie dostalam kalendarza... przykre.
jadlam dzis ziemniaka. zdradzil mi Istotę Życia... chociaz wydaje mi sie ze to byla Istota Biała..
angel-charlotte 2005-12-17 16:35:55
skomentuj (7)
10 listopada 2005
w otwartych dłoniach trzymam skórki
pomarańczy
patrzę
jak z jesiennymi liścmi lecą ku słońcu
ja ide
poprzez horyzonty ludzkich słabości
nie patrze za siebie
ani przed.
byłam w oświęcimiu.
angel-charlotte 2005-11-10 18:46:59
skomentuj (10)
24 września
nad głową
błysnął mi skrawek białej szaty
anioła.
pobiegłam
poprzez pola.
angel-charlotte 2005-09-24 18:40:02
skomentuj (13)
czas na jakies zmiany...
...bo poprzedni szablon sie calkowicie przeterminowal i powaznie tracil myszom. a smrod jest szkodliwy! szablon szybki, latwy i nie do konca przyjemny, ale przynajmniej podstrony dopasowane... zdjecie mojego autorstwa, of kors.
jak widac ta notka jest calkowicie tehcniczna. nie bede tu wspomina o tym, ze zaczela sie szkola, ze poczet jest jou, ze mi sie zje... zepsul net, ze juz go naprawilam (sama! :D), ze mam duzo do rysowania, ze nie mam co czytac, ze zaraz bede miala, bo mi rodzice kupia ksiazke i moze jakies dvd, ze nie poszlam z rybami do miasta (buuu... ja chce was zobaaaaczyc ;_;)... no. o tym wlasnie nie bede wspominala. czysto technicznie...
angel-charlotte 2005-09-03 14:56:17
skomentuj (8)
pfff...
czuje, ze jak tu nic nie napisze, to mnie wywalą, gównozjady pieprzone...
nya, anyway
see ya on 6.08
angel-charlotte 2005-07-22 16:09:46
skomentuj (8)
zakonczenie roku...
cz I. (i zarazem chamsko pospolita)
zakonczenie roku. jak milo. a raczej: jak nie milo. dlaczego Moja Klasa (tu zwracam sie do Mojej Klasy), zwykle bardzo fajna, a moze bardziej pasuje tu slowo 'zgrana', w zakonczenie roku jakos przestaje taka byc. powinnismy sie jakos zebrac i wypierdolic gdzies w swiat, a nie rozpelznąc cichutko i niepozornie nie-wiadomo-gdzie. i ja juz nie wiem, czy tylko ja to tak odbieram, czy moze inni tez? a moze to tylko ja jestem beznadziejną-niezgrana-z-innymi-osoba-która-nie-wiadomo-co-ble-ble-ble-... ? i moze tylko ja sobie poszlam, a inni swietnie sie bawili, i w ogole (pewnie tak bylo, no bo jak inaczej, przyzwyczailam sie -_-'). naprawde, lepiej by bylo gdybyscie mnie oswiecili w tej kwestii :/
cz II. (ktorej naprawde mi sie nie chce pisac, ze wzgledu na moj humor... :/)
w Domu jest Burdel.
Paproszek zostal Niewolnikiem. nie wiem co to znaczy, ale musi to być cos Bardzo Zlego. Patyczek jak to mowi, strasznie sie ślini.
w Domu jest Burdel.
Karaluszek zostal Producentem. Producent to jest taka Osoba, ktora robi Wywieszki. Wywieszki są smieszne. Karaluszek wypisuje na nich Wazne Slowa, takie
jak: "słoik", "musztra", "stój, kubek!".
w Domu jest Burdel.
Patyczek zatrudnil Paproszka i Karaluszka. Patyczek zostal Szefem. mowi, ze Robi Interesy. powiedzial mi dzisiaj, ze kiedy Robi-się-Interesy, znaczy to, ze robi sie Wywieszki. Patyczek mowi, ze Wywieszki sa bardzo wazne. tylko nie wie dlaczego...
w Domu jest Burdel.
Kocurek chce zostać Świętym. codziennie sie biczuje, posci, modli sie i nosi Włosienicę. robi tak juz od 3 dni. dodatkowo przyjął imię Kalafior. świety Kalafior, tak sie teraz nazywa.
w Domu jest Burdel.
przyszla Klucha Mączna i zażądala okupu.
~Dziegciowe Maleństwo
cz III.
kurew mać. wakacje.
angel-charlotte 2005-06-24 12:45:16
skomentuj (16)